Co robisz? Uruchamiasz komunikator i wyszukujesz dostępne osoby.
Wybierasz rozmówcę, otwierasz okno, i co widzisz? Tekst rozmowy?!.
Zaraz, zaraz… przecież jeszcze nic nie zdążyłeś napisać…
Teraz wykonujesz to, co w Internecie robisz najczęściej – klikasz.
Gratulacje! Właśnie zostałeś wkręcony. To reklama…
Reklama sprytna i podstępna, przypominająca interfejs, z którego korzystasz, ba! Wyglądająca dokładnie tak jak on.
Właśnie taką reklamę mogliśmy zobaczyć (nie pierwszy raz!) 22 lipca br. w oknie dobrze nam znanego komunikatora Gadu-Gadu:


Reklama powinna Cię zainteresować, przykuć Twoją uwagę i (w przypadku reklamy internetowej) skłonić Cię do interakcji. Reklama wyłudzająca kliki wg mnie jest tylko i wyłącznie sprytnym działaniem mającym na celu szybkie zrealizowanie (wyemitowanie) kampanii, niezależnie od jej modelu cenowego.
Z definicji reklamy dowiadujemy się:
Reklama (z łac. reclamo, recla) to informacja połączona z komunikatem perswazyjnym. Zazwyczaj ma na celu skłonienie do nabycia lub korzystania z określonych towarów czy usług, popierania określonych spraw lub idei (np.promowanie marki). Źródło: Wikipedia.pl
Hm, „informacja z komunikatem perswazyjnym” – ok, na powyższym obrazku jest perswazja, ale nie wiemy że mamy do czynienia z reklamą. Zostaje zaburzona podstawowa funkcja reklamowa.
Czy takie działanie jest etyczne?
Jak wiadomo każde medium, rządzi się swoimi prawami i tym bardziej prowadzi własną politykę w kwestii reklamy. To samo tyczy się poszczególnych stron. Reklama ukryta nie jest działaniem złym, ale reklama przypominająca interfejs Użytkownika, bez wyraźniej informacji, adnotacji „reklama” jest zwyczajnie nie w porządku.
Nie powinno się tak traktować Internautów, a tym bardziej klientów, którym takie kampanie się sprzedaje. Co z tego, że taką reklamą zbierzemy duże żniwo, co z tego, że pójdziemy na ilość?
Istnieje jeszcze pojęcie jakości.
Przypadkowe kliknięcia i wysoki współczynnik odrzuceń zadowoli klienta?
Na temat reklam przypominających interfejs Użytkownika (m.in. w/w reklamy z GG) rozmawiałem z Andrzejem Sienkiewiczem – uznanym Specjalistą ds. Interfejsu (zobacz wcześniejszy wywiad), który powiedział mi m.in.:
„Większość witryn czy gazet, które chcą być szanowane jako źródło informacji prowadzi politykę wyraźnej separacji reklamy od własnej treści.”
Idąc tym tropem zapytałem Andrzeja także o to, co myśli o tego typu taktykach, które ciężko mi nazwać „reklamą z prawdziwego zdarzenia”; usłyszałem:„wprowadzanie w błąd użytkownika w takim poważnym medium jest uważane za nieetyczne.”
Gadu Gadu jest bardzo poważnym medium, zrzeszającym ponad 3,5 mln RU (Real Users) /źródło: Gemius/Megapanel, kwiecień 2008/.
Kontynuując rozmowę z naszym specjalistą zapytałem o to, gdzie najczęściej występuje opisywane przeze mnie zjawisko:
„W serwisach, które nie przejmują się opinią o sobie - ponieważ mają np. wyjątkowy kontent. Tam wszystkie chwyty są dozwolone - a taka reklama jest skuteczna (…) czyli witryny amatorskie, hackerskie, no i przede wszystkim porno - są pełne takiej reklamy” - odpowiedział Andrzej Sienkiewicz.
Rozmawiałem na ten temat z wieloma osobami. Jako przykład posłużył mi najświeższy przypadek – jedna z ostatnich kampanii emitowanych w oknie komunikatora Gadu-Gadu.
Jedni popierali moje odczucia, drudzy twierdzili, że tego typu kampania jest ok., ponieważ i tak wiemy, gdzie jest przestrzeń reklamowa w GG.
OK – doświadczeni Użytkownicy GG o tym wiedzą.
Właściciel największego w Polsce komunikatora internetowego oddał niedawno do użytku nową wersję kultowej aplikacji.
Pamiętajmy jednak o tym, że nie wszyscy Użytkownicy tej sieci ją posiadają!
Ta sama kreacja wygląda zupełnie inaczej, znacznie lepiej na najnowszej wersji, co i tak nie tłumaczy zaistniałej sytuacji z uwagi na wygląd kreacji.
Gadu-Gadu 8.0 BETA (skórka ósma mila):

Ocenę tego typu zabiegów i zachowania pozostawiam Wam.
Co myślicie o reklamach imitujących interfejs Użytkownika oraz czy uważacie, że zbieranie kliknięć poprzez tego typu kampanie jest fair?
Zapraszam do dyskusji – komentujcie.


