moderatio blog logo
Witajcie na moim Blogu poświęconym Moderacji i Animacji Internetu.
ilustracja
Cześć,
Nazywam się Mikołaj Nowak.
Od dłuższego czasu jestem związany zawodowo z Moderacją i Animacją Internetu.
Postanowiłem podzielić się z Wami moją wiedzą i doświadczeniem.


Inspiracją do założenia tego Bloga była coraz większa liczba artykułów pojawiających się w Internecie na temat Moderacji i Animacji stron.
Niestety, ale w wielu przypadkach moderacja jest całkowicie demonizowana, dlaczego?
Odpowiedź jest dość niezrozumiała i rozmyta: WEB 2.0.
Otóż w obecnie panującym nurcie WEB 2.0 panuje moda na brak moderacji, a nacisk jest stawiany na kontent budowany przez użytkowników. OK, why not?
Internet jako zjawisko masowe ewoluował, a nieustanna potrzeba zmian stworzyła coś, co w kumulacji techniki i zachowania Internautów nazwano WEB-em 2.0.
Pamiętajmy jednak o tym, że Internauci także zmienili się, niektórzy dorośli do korzystania z Internetu, jeszcze inni robią to zwinniej i sprytniej. Niestety, ale dalej jest to niszowa grupa odbiorców.
Abstrahuję tutaj od jakiegokolwiek niebezpieczeństwa, bo przecież jasne jest, że Internet ze swojej natury nie jest bezpieczny.
Pierwsze fora dyskusyjne i czaty pokazały, jak bardzo wymagają opieki. W perspektywie ów opieka przerodziła się w nachalną moderację, a user został zaszczuty botami, które w swojej bazie posiadają słownik słów wulgarnych. Potrafią one ocenzurować wpis, a nawet zbanować niesfornego użytkownika - cool. Pytanie, ile w tym swobody wypowiedzi?
Oczywiście taki bot jest super narzędziem zarówno dla moderatora - człowieka, jak i dla programisty, ponieważ jest go łatwo napisać. Niestety, ale użytkownicy szybko znienawidzili boty i w poszukiwaniu alternatywy postanowili częściej korzystać z forów dyskusyjnych.
Tworzyli je sami, mogli ograniczać dostęp, zamykać, otwierać. To jest dopiero cool!
Potrzeba prywatności w Internecie wzięła górę, mimo iż powstał on do zupełnie innych celów.
Niemniej jednak aspekt stricte komunikacyjny króluje, ponieważ Internet jest platformą komunikacji i informacji.
Mądre korzystanie z Internetu jest w obecnych czasach czymś rzadko spotykanym, szczególnie wśród młodszych Internautów.
Znajomość Netykiety? Please, nie wymagamy za wiele? :)
Ktoś jednak musi dbać o to, żeby Internet nie przybrał wymiaru zjawiska maksymalnie niebezpiecznego, demoralizującego i odrażającego. Owszem - takie treści także w nim znajdziemy, ale rozejrzyjmy się... popatrzmy, ile odzwierciedlenia mądrości i piękna znajdziemy w Google.
Internet nie musi być jak PR - czysty i etyczny. Wystarczy tylko, że odpowiednie osoby będą czuwały nad tym, aby nieodpowiedni użytkownicy byli w porę upominani lub blokowani.
Moderator - Hm, no właśnie, kim on jest i dlaczego jednak jest ważny w WEB 2.0?
Otóż posiliłem się o własną definicję i zaprezentuję ją Wam.
Moderator to osoba dbająca o czystość jakiegoś miejsca w Internecie. Może to być czat, forum, Blog itp.
Moderator ma za zadanie eliminować treści naruszające zasady netykiety oraz pilnować tego, aby userzy przestrzegali regulaminu. Powinien także pomagać użytkownikom w razie problemu oraz rozwiązywać kwestie sporne na forum.
Jego zdanie jest decydujące i ostateczne.

Oczywiście bez przesady, bo i kto w Internecie czyta regulaminy?
Badania dowodzą, że użytkownik skupia swój wzrok na 3-ch pierwszych słowach w tekście. Jeżeli te go zaciekawiają - czyta dalej. Z pewnością regulamin nie należy do najciekawszej lektury.
Przewaga możliwości, inteligencji i sprytu moderatora nad botem jest nieoceniona. Moderator jest w stanie dostrzec kontekst sytuacyjny i sprawnym okiem ocenić sytuację. Następnie zdecydować, czy obiekt należy usunąć, a usera upomnieć, czy nie.

Pamiętajcie o tym, że mod to dobry duch forum. W żadnym wypadku jego działanie nie może się kojarzyć z Policjantem, czy innym przejawiającym władzę "bez żadnego ale".
Wrócę jeszcze do ostatniego zdania z mojej definicji, mianowicie:
"Jego zdanie jest decydujące i ostateczne." - ale nie może się kojarzyć z przejawem wyższej władzy. Może to zostać (i zapewne zostanie) źle odebrane przez użytkowników. Może wręcz zniechęcić ich do pisania i udzielania się w konkretnym miejscu Internetowym.

Na początek wystarczy.
Kiedy tylko pozwoli mi na to czas, będę dzielił się z Wami moimi spostrzeżeniami.
Oczywiście liczę na Wasze komentarze. Opinie pozwolą mi jeszcze bardziej zbudować coś dla Was.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do lektury,
Mikołaj Nowak


P.S. w następnym artykule opiszę szerzej moderatora jako dobrego ducha forum (zjawisko) oraz rozwinę pojęcie animacji społeczności. Przedstawię także wyjaśnienie pojęć stricte Internetowych używanych przez moderatorów i userów.


2007-10-01 00:55:52
jedna litera
o prosze. na mf'ach
sie nie chwaliles
blogiem ;> pozostaje
mi tylko zgodzic sie
i oczekiwac kolejnych
wpisow panie szefie :>


peace
2007-10-01 04:45:29
MargaretMitchell
Oo:)
Czekamy na dalszy ciąg;>
2007-10-01 08:31:16
memforis
Hyhy, Mikołaju teraz kolej na bloga z Waszej strony :)
2007-10-03 08:35:22
stanislaw
cześć Mikołaju!powodzenia na blogu
2007-10-03 08:36:31
stanislaw
cześć Mikołaju!powodzenia na blogu
2007-11-12 16:01:04
asiaque
Gdzie te piękne czasy, gdy internetu nie trzeba było ani animować, ani moderować.
2007-11-13 00:32:22
mikołaj nowak
@ asiaque
"Gdzie te piękne czasy"

Te "piękne" czasy to początki Internetu. W perspektywie okazało się, że moderacja i animacja to jedne z ważniejszych zabiegów w Internecie.
2008-04-16 05:58:28
eimi
A kto zadba o to, by domorośli moderatorzy (czyt. cenzorzy?) zaczęli poprawnie pisać w języku polskim? Weź człowieku poczytaj sobie coś o regułach stosowania wielkich liter, o budowaniu zdań złożonych, regułach interpunkcji...

Chcesz moderować? Zmoderuj - profesjonalnie - się sam.
2008-04-22 20:42:44
Mikołaj Nowak (autor)
mikolaj@moderatio.pl
@ eimi
Internet obfituje w swobodę działania i wypowiedzi.
Po przeczytaniu Twojego wpisu domyślam się, że masz negatywne przygody z moderatorami.
Moderator nie jest "cenzorem" - jest opiekunem społeczności ale nie dyktuje treści i nie ingeruje w naturalnie tworzące się relacje.
Dziękuję także za "zmoderowanie" mnie w kwestii całości w/w, pierwszego wpisu na blogu.
Przyjmę cenne uwagi bez cienia ironii, jednak pamiętaj o tym, że dużymi literami wyróżniam w pierwszym poście to, co nie wymaga wyróżnienia w kolejnych. Taka myśl przewodnia.

Pozdrawiam serdecznie!

PS - nie zaczynamy zdań od pojedynczych liter, np. "A", "I", "O"... ;)
powrót na górę strony